TagRudi Garcia

“Panicz” pogrąża Marsylię na francuskiej ziemi. Atlético sięga po Ligę Europy!

14 lat – tyle czasu czekano we Francji na udział jednego z przedstawicieli tamtejszego futbolu w finale europejskich rozgrywek. Nic dziwnego, że na środowy pojedynek oczekiwano nad Rodanem z niezwykłą niecierpliwością, ale także dużym optymizmem. Marzenia o triumfie i zapewnieniu sobie udziału w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów marsylczycy musieli jednak odłożyć na przyszłość już po upływie dwóch kwadransów, gdy na listę strzelców wpisał się najlepszy snajper Atlético, a na domiar złego urazu nabawił się rozgrywający Les Phocéens, Dimitri Payet. Choć podopieczni Rudiego Garcii zwłaszcza w pierwszym fragmencie rywalizacji zaprezentowali się całkiem udanie, to tego wieczoru musieli z boku oglądać show swojego rodaka występującego po przeciwnej stronie barykady. Rodaka, który prawdopodobnie w najlepszy możliwy sposób pożegnał się ze swoim aktualnym pracodawcą. (...)

„Moje marzenie dawało mi siłę do powrotu” – Alessandro Florenzi znów na boisku!

Kiedy cała piłkarska Polska śledziła walkę Arkadiusza Milika z kontuzją, niemalże w tym samym czasie Włosi, a zwłaszcza rzymianie, trzymali kciuki za powrót do pełnej sprawności Alessandro Florenziego – przyszłego kapitana Romy, reprezentanta kraju i jednego z najlepszych zawodników Serie A mogących grać po prawej stronie boiska. (...)

Droit au but. Marsylia wraca na właściwe tory?

Każdy klub piłkarski jest inny – ma swoją odrębną historię, sukcesy i tożsamość. Olympique Marsylia jest jednak wyjątkowy. Tam nawet, kiedy wszystko układało się bardzo dobrze, to i tak było co najmniej dziwnie i kontrowersyjnie. Ostatnie sezony to jednak indolencja zarówno sportowa, jak i organizacyjna. Od niedawna chce to zmienić nowy właściciel Les Phocéens – Frank H. McCourt Jr. (...)

Montags Spielplan #22: Nesta w wersji modern – Alessio Romagnoli

Włoski futbol niezmiennie kojarzy się z catenaccio i żelazną defensywą. Nie ma się czemu dziwić, skoro na Półwyspie Apenińskim od wielu lat “produkuje się” najlepszych obrońców w Europie. Zawodnicy tacy jak Baresi, Cannavaro, Nesta, Maldini czy Chiellini uchodzą za wzory perfekcji w swoim fachu. Obecnie jedną z największych nadziei Squadra Azzurra jest 21-letni Alessio Romagnoli, który nie bez powodu nie może uciec od porównań do słynnego Alessandro Nesty. (...)

Zawirowane dzieje Waltera Sabatiniego w Rzymie – od bohatera do wroga numer jeden

W Romie pracuje od 2011 roku, gdy rękę wyciągnął do niego prezydent James Palotta. Od tego czasu jako dyrektor sportowy Wilków na transfery wydał grubo ponad 370 mln €. Dużo jak na klub, który w tym czasie ani razu nie sięgnął po Scudetto, a w Lidze Mistrzów z trudem wychodził z fazy grupowej, często obrywając po drodze niemiłosiernie od mocniejszych rywali. Cześć z jego transferów to istne majstersztyki, pozostałe to w większości kompletne nieporozumienia, które kosztowały klub grube pieniądze. Teraz wydaje się, że czas Sabatiniego dobiega końca. Co prawda jego wypowiedzenie zostało odrzucone, jednak w Rzymie nikt nie spodziewa się, że pozostanie na swoim stanowisku dłużej niż do końca letniego mercato. A fani Giallorossich wyczekują tego momentu z zapartym tchem. (...)

Od rzymskiego chrztu bojowego po niewielkiego klubu z Toskanii czar. Czy kontuzja pokrzyżuje marzenia Skorupskiego?

„Jesteś lepszy od samego Gigi Buffona…” – takiego porównania nie bał się użyć sam legendarny Francesco Totti w stosunku do Łukasza Skorupskiego. Nie tak dawno dotarła do nas smutna wiadomość dotycząca bramkarza Empoli. Doznał on bowiem kontuzji lewej ręki, a uraz jest na tyle poważny, że reprezentant Polski może uznać obecny sezon – niewątpliwie najlepszy w dotychczasowej karierze – za zakończony. Pech niespełna 25-latka spowodował zawikłanie sytuacji, co do jego dalszej kariery. Czy klub z Toskanii przekona Romę o przedłużeniu wypożyczenia o jeszcze jeden rok? A może Giallorossi zwyczajnie uzbroją się w cierpliwość i poczekają, aż Polak dojdzie do pełni dyspozycji. (...)

Derby pod znakiem protestów – zapowiedź meczu Lazio – Roma

Wielkie, spektakularne, krwawe, zacięte, bezlitosne, ale w tym roku niestety puste. Derby della Capitale, które spokojnie można zaliczyć do najbardziej widowiskowych meczów derbowych na świecie, w obecnym sezonie po raz drugi tracą ułamek swojej magii. W związku z przedłużającym się protestem zabraknie kibiców na trybunach Curva Nord i Curva Sud. Czego nie będzie wokół murawy, nadrobione zostanie jednak na boisku. Mimo iż oba zespoły przystąpią do niedzielnej konfrontacji w odmiennych nastrojach, to Derby Rzymu zawsze rządzą się swoimi prawami i wytypowanie zwycięzcy jest niemal niemożliwe. (...)