TagSean Dyche

Brytyjska brać trenerska w Premier League wciąż trzyma się dzielnie

Choć niektórzy eksperci zaliczają ich do grona gatunków wymierających, do całkowitego wyginięcia populacji w najbliższym czasie raczej nie powinno dojść. Doświadczeni szkoleniowcy rodem ze Zjednoczonego Królestwa, bo o nich mowa, wciąż skutecznie stawiają czoła wyżej notowanym i znacznie bogatszym ekipom, podważając tym samym argumenty, jakoby ich trenerski warsztat nie przystawał do stale zmieniających się trendów w światowym futbolu. (...)

Scott Arfield: „Burnley stać na więcej niż w poprzednim sezonie”

Jako młodzieżowiec grał na chwałę Szkocji, ale ostatecznie postanowił reprezentować ojczyznę swojego ojca, który pochodzi z Toronto. Najlepsze lata klubowej kariery spędził natomiast w Anglii, gdzie najpierw związał się z trzecioligowym wówczas Huddersfield Town, a następnie dołączył do zespołu konsekwentnie budowanego przez Seana Dyche’a i to właśnie pod okiem tego szkoleniowca poczynił największe postępy. W ekskluzywnej rozmowie dla portalu Nasz Futbol Scott Arfield opowiedział między innymi o swoich wspomnieniach związanych z ekipą The Clarets oraz okolicznościach transferu do drużyny aktualnego wicemistrza Scottish Premiership. (...)

James Tarkowski a sprawa reprezentacji Polski

W ostatnich tygodniach, a nawet miesiącach w krajowej prasie przewijał się temat możliwego powołania do reprezentacji Polski stopera Burnley FC, Jamesa Tarkowskiego, który z całkiem niezłej strony pokazuje się w tym sezonie w angielskiej Premier League. Temat najprawdopodobniej już upadł, jednak mimo tego wielu zastanawia się, czy ewentualne wypróbowanie przed mundialem 25-letniego defensora The Clarets byłoby dla kadry Adama Nawałki korzystne, czy wręcz przeciwnie – całkowicie niepotrzebne? (...)

Boa sorte, Marco! Czy uda się okiełznać Gino Pozzo?

Marco Silva będzie ósmym menedżerem, który przewinie się przez Vicarage Road pod rządami rodziny Pozzo. Odkąd w czerwcu 2012 roku syn ekscentrycznego włoskiego biznesmena, Gino, został właścicielem Watfordu, szkoleniowców wymienia zdecydowanie częściej niż rękawiczki. Może i nie tak powinno się prowadzić profesjonalny klub piłkarski, ale w końcu kto bogatemu zabroni? (...)

Tajemnica twierdzy Turf Moor kluczem do utrzymania Burnley

Jest w życiu kilka rzeczy oczywistych. W angielskiej piłce są to chociażby utrzymanie Sunderlandu, czwarte miejsce Arsenalu czy brak mistrzostwa dla Liverpoolu. W obecnym sezonie do grona tych “świętości” dołączyło również zwycięstwo Burnley na własnym stadionie. Trudno w to uwierzyć, ale The Clarets 28 z 29 punktów zdobyli właśnie na Turf Moor! Znane z konferencji prasowych w Football Managerze zdanie, że “rywale drżą ze strachu już w drodze na stadion” jest więc tutaj jak najbardziej uzasadnione. Już w niedzielę zburzyć mury tej fortecy spróbuje prawdziwy włoski gladiator ze swoją armią – na Harry Potts Way zamelduje się bowiem Chelsea. (...)

Nerwus przy ławce, spokój w gabinetach – wybuchowa mieszanka kluczem do stabilizacji Burnley

Ten klub jest dla wielu fanów angielskiej piłki ostoją tradycji w czasach, gdy zagraniczni inwestorzy wraz z ogromnymi pieniędzmi coraz odważniej wkraczają w futbolowy biznes. Dzisiejsza Premier League zupełnie różni się bowiem od tej sprzed kilkunastu lat, kiedy kilka milionów funtów zapłaconych za piłkarza stanowiły całkiem pokaźną sumę. W Burnley czas płynie jednak zdecydowanie wolniej. Tegoroczny beniaminek pokazuje, że również podążając inną drogą można osiągać dobre wyniki i sprawiać radość fanom. Do tej pory The Clarets po obu awansach do angielskiej ekstraklasy spadali w tym samym sezonie, ale na Turf Moor liczą na zatrzymanie tej niekorzystnej tendencji. Początek obecnej kampanii pokazuje, że nie musi to być wcale marzenie ściętej głowy. (...)