D3fZRjxWkAAM3o4

Kadrowicze Jerzego Brzęczka nie przestają rozpieszczać rodzimych kibiców. Podczas premierowego weekendu kwietnia na listę strzelców wpisywali się Robert Lewandowski, Kamil Grosicki i Krzysztof Piątek, ale niestety nie wszyscy polscy piłkarze mieli powody do radości. Bolesnej porażki w prestiżowym “Der Klassiker” doznała Borussia Dortmund z Łukaszem Piszczkiem na prawej obronie, z kolei Mateusz Klich i jego Leeds United znów oddalili się od miejsca premiowanego bezpośrednim awansem do Premier League. Zapraszamy na tradycyjne podsumowanie klubowych występów Biało-Czerwonych rywalizujących na co dzień w najsilniejszych ligach Starego Kontynentu.

Serie A TIM Serie A

Weekendowe zmagania na Półwyspie Apenińskim rozpoczęły się dla polskich kibiców calcio od mocnego uderzenia. Na Allianz Stadium w Turynie gospodarze podejmowali walczący o udział w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów AC Milan, co sprowadzało się do bezpośredniego pojedynku Wojciecha Szczęsnego z Krzysztofem Piątkiem. Po końcowym gwizdku arbitra Michaela Fabbriego obaj nasi kadrowicze mieli pewne powody do zadowolenia. Podstawowy bramkarz reprezentacji Polski pomógł Starej Damie w wywalczeniu pełnej puli trzema skutecznymi interwencjami, a były napastnik Genoi jako pierwszy mógł cieszyć się ze zdobyczy bramowej.

Ostatecznie trafienie Piątka nie przyczyniło się do poprawienia sytuacji Rossonerich w tabeli Serie A, ale jemu samemu pozwoliło doścignąć Fabio Quagliarellę i mocniej odskoczyć Cristiano Ronaldo oraz Duvánowi Zapacie w klasyfikacji najlepszych strzelców włoskiej elity.


W sobotni wieczór do peletonu goniącego ekipę dowodzoną przez Gennaro Gattuso mogła dołączyć Sampdoria, jednak na własnym obiekcie uległa Romie. W podstawowym składzie gospodarzy wyszedł Karol Linetty, który ze względu na bardzo przeciętny występ został zmieniony już po upływie niespełna godziny rywalizacji na Stadio Luigi Ferraris. Bartosz Bereszyński pauzował w tej serii gier ze względu na nadmiar żółtych kartek.

We wczesne niedzielne popołudnie sporą niespodziankę sprawili Bartosz Salamon i spółka. Znajdujące się w strefie spadkowej Frosinone Calcio ograło na wyjeździe Fiorentinę, ale drugie zwycięstwo z rzędu tylko minimalnie poprawiło sytuację Canarinich w kontekście utrzymania w najwyższej klasie rozgrywkowej.


Trzykrotnie piłkę z siatki musiał wyciągać Bartłomiej Drągowski. Jego Empoli uległo na wyjeździe Udinese Calcio 2:3 i wciąż znajduje się tuż nad strefą spadkową. Żadne z trafień dla zespołu Zebrette bezpośrednio nie obciąża konta byłego golkipera Jagiellonii, który zanotował dodatkowo dwie skuteczne interwencje.

Na zakończenie weekendu Napoli podejmowało Genoę, a od pierwszego gwizdka sędziego na murawie zaprezentowali się Arkadiusz Milik i Piotr Zieliński. 25-letni snajper bardzo szybko mógł powiększyć swój dorobek strzelecki, ale na drodze stanęła poprzeczka. Ekipa spod Wezuwiusza wyszła ostatecznie na prowadzenie jeszcze w pierwszej połowie, a przy trafieniu Mertensa po raz pierwszy w tym sezonie asystował popularny “Zielu”.


Batalia na Stadio San Paolo zakończyła się jednak remisem, co stanowi dużego kalibru niespodziankę. Goście z Ligurii są nie tylko znacznie niżej notowani niż ekipa Carlo Ancelottiego, ale także przez ponad godzinę musieli grać w osłabieniu.

Thiago Cionek (SPAL 2013), Łukasz Teodorczyk (Udinese Calcio) i Arkadiusz Reca (Atlanta) całe mecze swoich drużyn spędzili w otoczeniu rezerwowych. W poniedziałek odbędzie się wieńczące kolejkę spotkanie Bologny z Chievo, w którym od pierwszej minuty może wystąpić dwóch Polaków – Łukasz Skorupski, Mariusz Stępiński. Paweł Jaroszyński zmaga się bowiem z urazem.




Premier LeaguePremier League logo

Już w piątek przed arcytrudnym zadaniem powstrzymania bramkostrzelnego tercetu Sadio Mané – Roberto Firmino – Mohamed Salah (łącznie 47 goli w trwającej kampanii Premier League – przyp. red.) stanął Jan Bednarek i jego koledzy z Southampton FC. W konfrontacji z jednym z najbardziej wymagających rywali stoper Biało-Czerwonych przekonał się, jak wiele brakuje mu jeszcze do ścisłej czołówki na swojej pozycji, m.in. podziwianego Virgila van Dijka. Eks-lechita był bowiem zamieszany w utratę aż dwóch goli – przy trafieniu wyrównującym stan meczu niewłaściwie obliczył lot piłki, zaś przy golu ustalającym wynik rywalizacji na St Mary’s Stadium dał się ograć Firmino, który bez trudu dostarczył futbolówkę do wbiegającego w pole karne Jordana Hendersona. Biorąc dodatkowo pod uwagę bardzo niską skuteczność podań (zaledwie 53%) oraz żółtą kartkę otrzymaną za faul taktyczny na Mané, nie powinny zaskakiwać niewysokie oceny przyznane 22-letniemu defensorowi Świętych przez zagranicznych dziennikarzy (6,2/10 od WhoScored, 6/10 od SkySports, 5/10 od The Independent).

W poniedziałek swój mecz w ramach 33. kolejki angielskiej elity rozegra West Ham United Łukasza Fabiańskiego, który zmierzy się na Stamford Bridge z Chelsea.




Sky Bet Championship EFL_Championship.svg

Znakomite marcowe występy Kamila Grosickiego przeciwko Queens Park Rangers czy Ipswich Town zaowocowały drugim z rzędu klubowym tytułem dla najlepszego gracza miesiąca! W rozmowie z dziennikarzami oficjalnej strony internetowej Hull City polski skrzydłowy przyznał również, że kontynuowanie kariery na KCOM Stadium było właściwym posunięciem.

“Bardzo doceniam wsparcie, jakie dał mi Nigel Adkins. Był dla mnie znakomity i pozostanie tutaj [w Hull – red.] okazało się zdecydowanie najlepszą decyzją. […] Moim marzeniem jest powrót do Premier League z “Tygrysami” i będę walczył o to, aby tak się stało.”

Kamil Grosicki dla portalu hullcitytigers.com


W starciu ze znacznie niżej notowanym Reading FC wychowanek Pogoni Szczecin potwierdził swoją znakomitą dyspozycję. Ze względu na niespodziewane prowadzenie gości menedżer Tygrysów zdecydował się na taktyczną roszadę, która okazała się doskonałym posunięciem. Grający w drugiej połowie tuż za napastnikiem Grosicki dał sygnał do odrabiania strat już 8 minut po wznowieniu meczu, a kolejnego gola dołożył na niespełna kwadrans przed upływem regulaminowego czasu gry, ustalając wynik całej rywalizacji.

Media na Wyspach podkreślały doskonałą współpracę reprezentanta Biało-Czerwonych z Fraizerem Campbellem, który asystował przy obu trafieniach “TurboGrosika”. W całym sobotnim spotkaniu były gracz Jagiellonii oddał aż 7 strzałów na bramkę Emiliano Martíneza, wygrał dwa pojedynki indywidualne i zaliczył 3 przechwyty. Niewykluczone zatem, że Nigel Adkins zdecyduje się na podobny manewr także w kolejnych ligowych potyczkach przeciwko Wigan Athletic i Middlesbrough FC.

“Podczas trwania drugiej połowy naprawdę odnosiło się wrażenie, że Grosicki chciał odwrócić losy meczu i dokładnie to zrobił, strzelając pierwszą i ostatnią z trzech bramek dla Hull City. Z czterema zdobytymi golami oraz trzema wypracowanymi w trzech ostatnich spotkaniach polski skrzydłowy okazał się być niezastąpiony. W obecnej formie jest jednym z najlepszych piłkarzy w lidze.”

Dziennikarze Hull Daily Mail o Kamilu Grosickim


W znacznie gorszych nastrojach weekendowe zmagania kończyli Mateusz Klich i Paweł Wszołek. Leeds United z rozgrywającym Biało-Czerwonych w podstawowym składzie niespodziewanie uległo na wyjeździe ekipie Birmingham City, z kolei Queens Park Rangers z byłą gwiazdą warszawskiej Polonii na prawym skrzydle zostało zdemolowane aż 4:0 na stadionie lidera Championship – Norwich City. Obaj nie dotrwali jednak do końcowego gwizdka: Klich przebywał na murawie St Andrew’s przez 70 minut, zaś Wszołek został zmieniony na kwadrans przed zakończeniem pojedynku na Carrow Road. Brytyjskie media doceniły natomiast przejawy boiskowej kreatywności pochodzącego z Tarnowa pomocnika.

“Absolutnie “zatopiony” przez graczy Birmingham, ale mimo to potrafił znaleźć sposób na kilka przeszywających, potencjalnie znaczących podań, które jednak zostały zmarnowane przez United.”

Yorkshire Evening Post o występie Mateusza Klicha na St Andrew’s Stadium


W ten weekend doszło również do “polskiego pojedynku” na samym dnie tabeli, w którym Bolton Wanderers Pawła Olkowskiego podejmował Ipswich Town Bartosza Białkowskiego. Górą w tej konfrontacji okazała się najgorsza w tym sezonie ekipa na zapleczu Premier League, co w praktyce przesądza los obu drużyn. The Trotters czekają jeszcze starcia ze ścisłą czołówką (m.in. Middlesbrough, Derby County, Aston Villa), natomiast podopieczni Paula Lamberta do bezpiecznego miejsca tracą aż 13 punktów. 31-letni golkiper Traktorzystów nie miał w sobotnim meczu zbyt wiele pracy (dwie udane interwencje), ale nieźle radził sobie z wysokimi piłkami zagrywanymi przez rywali w pole karne (poza kontrowersyjną sytuacją z doliczonego czasu gry). Przyzwoicie zaprezentował się także Olkowski, który w miarę możliwości starał się inicjować akcje swojego zespołu po prawej stronie boiska (81% celnych podań, 2 udane pojedynki indywidualne, dwa wygrane pojedynki powietrzne, po jednym przechwycie i odbiorze).



Ligue 1 ll

Rzutem na taśmę drugiej porażki z rzędu uniknęło AS Monaco. Podopiecznych Leonardo Jardima uratowało trafienie Stevana Joveticia w trzeciej minucie doliczonego czasu gry.

Kamil Glik tym razem spisał się dość przeciętnie, notując tylko jeden strzał oraz cztery wygrane pojedynki powietrzne, dlatego też nie mógł liczyć na wysokie noty od francuskich dziennikarzy.



Igor Lewczuk nie znalazł się choćby w meczowej osiemnastce Girondins Bordeaux, co prawdopodobnie ulegnie zmianie już za tydzień ze względu na zawieszenie brazylijskiego defensora Pablo. Bez byłego legionisty ekipa Paulo Sousy pokonała przed własną publicznością wyżej notowany Olympique Marsylia 2:0 i notuje obecnie serię czterech meczów bez porażki.




Bundesliga

Niemalże rok po sześciobramkowym zwycięstwie Bayernu wyczekiwany przez miliony kibiców na całym świecie Der Klassiker znów miał bardzo jednostronny przebieg.


Jednym z głównych architektów wygranej, która pozwoliła Bawarczykom wrócić na fotel lidera Bundesligi był Robert Lewandowski. Kapitan kadry Jerzego Brzęczka ustrzelił dublet, a pierwsza z jego bramek była jubileuszowa – dwusetna na poziomie niemieckiej elity!

Nie mogło być więc inaczej – “Lewy” otrzymał najwyższą możliwą ocenę od żurnalistów zza Odry, zaś na przeciwległym biegunie znalazł się wracający po urazie Łukasz Piszczek.


W środku tabeli coraz pewniej rozsiadła się natomiast Fortuna Düsseldorf, której drugi z rzędu komplet oczek zapewnił 24-letni Benito Raman. Całe spotkanie na Olympiastadion w szeregach gości rozegrał Marcin Kamiński, zapisując na swoim koncie po jednym wygranym pojedynku w powietrzu, odbiorze oraz strzale. Poza kadrą znalazł się Dawid Kownacki, ale tym razem nieobecność gorzowskiego napastnika była w pełni uzasadniona.




Priemjer-Liga Liga rosyjska logo

W niedzielę na czwartą wygraną z rzędu liczyli piłkarze Lokomotiwu Moskwa. Podopiecznych Jurija Siomina czekało jednak bardzo trudne zadanie, czyli rywalizacja z liderującym Zenitem St Petersburg. Po pełną pulę gospodarzom nie udało się wprawdzie sięgnąć, ale remis w stołecznym klubie także powinni uznać za sukces. Występujący od pierwszej minuty Grzegorz Krychowiak oraz wracający po urazie Maciej Rybus zaprezentowali się jednak dość przeciętnie i nie odegrali w tym arcyważnym meczu wiodących ról.



Alka Superliga

Trzecie czyste konto w bieżącym sezonie ligowym zaliczył Kamil Grabara, a jego Aarhus GF pewnie pokonało na wyjeździe AC Horsens.


Tym razem tylko na ławce rezerwowych FC Midtjylland całe starcie spędził Rafał Kurzawa. Były gracz Górnika Zabrze rozegrał jednak w środku tygodnia pełny mecz w krajowym pucharze, w którym zaliczył asystę.


W poniedziałek Brøndby IF, dla którego bramki regularnie zdobywa Kamil Wilczek, zagra na wyjeździe z FC Nordsjælland.

Współpraca: Mateusz Świst

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *