28.03.2016 WARSZAWA, UL KONWIKTORSKA 
PILKA NOZNA (FOOTBALL) ,
MISTRZOSTWA EUROPY DRUZYN DO LAT 17 (UEFA UNDER - 17 CHAMPIONSHIP 2016) ELITE ROUND
MECZ POLSKA U17 - CZARNOGORA U17
(GAME POLAND U17 - MONTENEGRO U17)
NZ ZBIGNIEW BONIEK, STEFAN MAJEWSKI, MARCIN DORNA
FOTO LUKASZ GROCHALA/CYFRASPORT

Młodzieżowa reprezentacja Polski zremisowała we wtorkowe popołudnie z Węgrami 1:1. Kadra prowadzona przez Marcina Dornę objęła prowadzenie po fantastycznym uderzeniu Jarosława Jacha z rzutu wolnego, zaś rywale, mimo wyraźnej przewagi Biało-Czerwonych, w doliczonym czasie zdołali doprowadzić do wyrównania. Po końcowym gwizdku porozmawialiśmy z prezesem PZPN-u Zbigniewem Bońkiem, który przyznał, że był to wartościowy sprawdzian dla reprezentacji U-21, a z dobrej strony zaprezentowała się także publiczność na Arenie Lublin.

Kadra Marcina Dorny zagrała świetny mecz, chociaż wynik sugeruje co innego. Czy można zaryzykować stwierdzenie, że młodzieżówka zaprezentowała się dzisiaj tak, jak powinna to uczynić w niedzielę seniorska reprezentacja?

To był bardzo pożyteczny mecz towarzyski, chociaż bez większego znaczenia, przynajmniej jeśli chodzi o punkty. Reprezentacja zagrała dobrze, mogła zdobyć nawet pięć bramek, ale niestety dała sobie w końcówce strzelić bramkę ze stałego fragmentu gry – Węgrzy dobrze się w tej sytuacji zachowali.

Ktoś kiedyś wymyślił przysłowie „Polak, Węgier – dwa bratanki” i trudno powiedzieć, aby ten mecz temu zaprzeczał… Mieliśmy cztery fantastyczne sytuacje i nie strzeliliśmy bramki, oni mieli jedną i się udało. Ale atmosfera była cudowna – fantastyczna postawa kibiców Motoru Lublin. Chciałbym im serdecznie podziękować, bo to dobry prognostyk przed zbliżającymi się Mistrzostwami Europy.


Z jakim nastawieniem ten zespół podchodził do meczu z Węgrami?

Ta drużyna zawsze gra, żeby wygrać. Zawsze grają na maksa. Byłem przed chwilą w szatni. Chłopaki są lekko podłamani tą głupią bramką w końcówce, ale nie ma się co dołować – czasem zwycięstwa dają szczęście, a remisy i porażki dają do myślenia i pozwalają wyciągnąć wnioski. Marcin Dorna na pewno to zrobi i prawdopodobnie następnym razem taki błąd się nie powtórzy.

105e2232000c50fc34227ba6c019c32b

Fantastyczna organizacja gry, jaką dziś widzieliśmy i podobieństwo do stylu gry zespołu Adama Nawałki nie są chyba przypadkowe…

Nie porównywałbym tego w ten sposób. To są inne drużyny, inni zawodnicy i trenerzy. Podobne są jedynie ostatnie wyniki. Ale tak się zdarza w piłce nożnej – rzut wolny w 90. minucie, dobre dośrodkowanie, bramka i koniec meczu…


Rozmawiał: Michał Siwek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *